|
W ramach II Chorzowskiego Festiwalu Nauki, w Curie odbył się wykład mgr Karoliny Pawlik, absolwentki MISH, uczestniczki międzyuczelnianego programu Artes Liberales, stypendystki polskiego rządu, studentki Chang’an Daxue w Xi’anie (ChRL), doktorantki w Zakładzie Teorii i Historii Kultury Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wykład nosił tytuł: Dziewczyna z kameleonem i śląskim miastem w tle. Oto sprawozdanie.
Czy Śląsk jest zielony? Jaka powinna być droga jego rozwoju? Wreszcie czy Śląsk może być piękny? Co ma on wspólnego z Chinami ?Na te pytania próbowała odpowiedzieć Karolina Pawlik, która miała okazję studiować w kraju środka. Wiele osób, które przyszły na wykład zaciekawił tytuł, który brzmiał „Dziewczyna z kameleonem i śląskim miastem”. Jednak sprawa kameleona, która na pozór nie ma nic wspólnego z naszym regionem została rozwiązana dopiero na końcu wykładu. Prowadząca starała się pokazać ślady przeszłości, które giną w dynamicznie rozwijającym się Śląsku. Słuchacze dowiedzieli się zapewne dużo ciekawostek m.in. tej, że nie kościół, ale zakład pracy wyznaczał centrum miasta. Dobitnym przykładem tej tezy jest miasto Chorzów, gdzie widać pozostałości po hucie Kościuszko, która leży w samym centrum miejscowości. Rzutuje to na naszą mentalność i cechy, które przypisuje się Ślązakom. Dobrym przykładem jest pracowitość. Jest ona przypisywana od wielu lat mieszkańcom naszego regionu. Następnie p. Karolina pokazała zdjęcia, które prezentowały tereny zielone. Żaden ze słuchaczy nie zdołał rozpoznać w nich naszego, jak się zwykło mówić, brudnego Śląska. Jak łączyć przeszłość z nowoczesnością pokazały zdjęcia zdjęć artystów chińskich. Mimo, iż chodziło tylko o pewien trend w sztuce, wskazuje on drogę jaką powinien kroczyć nasz region. Na końcu została wyjaśniona kwestia kameleona. Chodziło o płaskorzeźbą umieszczoną na jednej kamienicy wzdłuż ulicy Dąbrowskiego. Rozwiązanie zagadki przyniosło lekkie rozczarowanie. Jednak zrozumiałem, że ten zamaskowany kameleon to synonim piękna, które kryje się w naszej szarej górnośląskiej codzienności. Trzeba je tylko dostrzec, jak te zwierzę w lasach tropiku. Cały wykład oceniam jako dobrze przygotowany, a jeśli kogoś nudził, to mógł zachwycić się uroda p. Karoliny. Łukasz Zagórski
|